Rozstanie da się przewidzieć. Jeden czynnik potrafi zmienić los
Według danych GUS w 2025 roku w Polsce zawarto około 133 tys. małżeństw, ale rozwiodło się ponad 61 tys. par. Prawidłowość jest wciąż taka, że w miastach małżeństwa kończą się rozstaniem znacznie częściej niż na wsi.
Rozwody i rozstania stanowią przyczynę zakończenia około 27 proc. małżeństw w Polsce. W latach 90. ubiegłego wieku i na początku obecnego dotyczyło to około 20 proc. związków. Co ciekawe, niekoniecznie są to małżeństwa krótkie – rozwiedzeni małżonkowie mają za sobą średnio ponad 15 lat małżeństwa.
Co jest przyczyną rozstań i rozwodów Polaków?
Z analizy GUS wynika, że przyczyną większości rozwodów, jest niezgodność charakterów, czyli najczęściej różnorodne nieporozumienia wynikające ze sposobu myślenia i postępowania obu stron. Pozostałe powody to niedochowanie wierności, alkoholizm, oraz nieporozumienia na tle finansowym.
Mieszkańcy województw południowo-wschodniej Polski są bardziej tradycyjni i rozwody zdarzają się tu rzadziej. W województwach zachodnich jest odwrotnie. Okazuje się, że najczęściej rozwodzą się mieszkańcy Krakowa. Pozostałe miasta z dużą liczbą rozwodów to Chełm, Góra Kalwaria, Konstancin-Jeziorna, Piaseczno, Tarczyn, Tychy, Olsztyn i Suwałki.
Eksperci są zdania, że na zakończenie relacji ludzie pracują latami i pracę tę najczęściej wykonują ją wspólnie.
Jak skutecznie uratować związek? Rada naukowców
Naukowcy z Uniwersytetu Johannesa Gutenberga w Moguncji i Uniwersytetu w Bernie wykazali, że da się określić chwilę, od której związek jest nieuchronnie skazany na niepowodzenie. Janina Buehler z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Johannesa Gutenberga w Moguncji wspólnie z Ulrichem Orthem, profesorem psychologii rozwojowej w Instytucie Psychologii na Uniwersytecie w Bernie przeanalizowali cztery reprezentatywne badania z Niemiec, Australii, Wielkiej Brytanii i Holandii, które były prowadzone od minimum dwunastu do maksymalnie 21 lat.
W fazie przedterminalnej satysfakcja ze związku początkowo spada tylko nieznacznie w ciągu kilku lat. W drugiej fazie występuje "załamanie", tak zwany punkt przejściowy, od którego gwałtowanie spada zadowolenie z relacji. "Po osiągnięciu tej fazy następuje później nieodwołalny rozpad związku".
Problem polega na tym, że pary często szukają pomocy dopiero wtedy, gdy krytyczny punkt zwrotny został już osiągnięty. Oznacza to, że często jest już za późno na uratowanie związku. Naukowcy radzą... rozmowę – wspólne dzielenie się nieprzyjemnymi rzeczami, zmartwieniami i obawami, które pozwala się oby stronom zorientować w tym samym czasie w którą stronę zmierza relacja.